sobota, 18 lutego 2017

Jak wygląda życie w Hiszpanii?

Hej kochani! Jak już pewnie większość z was wie, ostatni miesiąc miałyśmy okazję spędzić w Hiszpanii, a dokładniej w Walencji. W tym czasie mogłyśmy bliżej przyjrzeć się kulturze oraz tradycji tego państwa. Poznać tutejsze potrawy, społeczeństwo i zasady. Ciekawym doświadczeniem okazało się być również to, że nie mieszkałyśmy w pięciogwiazdkowym hotelu, zamknięte w czterech kątach, lecz w regionalnych domach, wraz z tutejszym (hiszpańskimi) rodzinami. Razem z nimi codziennie spotykaliśmy się, aby zjeść wspólny posiłek i przyjemnie spędzić wolny czas. Dzięki temu mogłyśmy na wszystko spojrzeć ze strony lokalnych ludzi. Zobaczyć jak codziennie funkcjonują. Poznać ich mentalność. Musimy przyznać, że życie w Hiszpanii znacznie różni się od tego w Polsce. Wcale nie było dla nas pestką zostawić wszystko za sobą i przenieść się do innego miejsca. Pierwsze chwile były naprawdę ciężkie. Nowe twarze, nowa praca i obowiązki. Brak znajomości języka sprawił, że stało się to dla nas jeszcze większym wyzwaniem. Jednak nigdy nie będziemy żałować tej decyzji. Sporo się tu nauczyłyśmy. Chwile, które przeżyłyśmy, już zawsze zostaną w naszej pamięci, a my chętnie będziemy do nich powracać! Piszemy ten post nie po to, aby się pochwalić, ale po to, aby podzielić się z wami naszymi doświadczeniami i refleksjami związanymi z tą podróżą. Chcemy pokazać wam Hiszpanię z całkowicie innej strony. Nie tą znaną przez turystów, która niestety jest przejaskrawiona i przerysowana. Pragniemy również dać wam wskazówki i różne ciekawostki związane z tym miejscem. Mamy wielka nadzieję, że wpis przypadnie wam do gustu. Będzie nam miło, jeżeli zostawicie coś po sobie w postaci komentarza!


Walencja jest trzecim pod względem wielkości miastem w Hiszpanii (większymi ośrodkami są Madryt oraz Barcelona). Jej położenie znajduje się w środkowo-wschodniej części Hiszpanii, nad Morzem Śródziemnym. Miasto cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród turystów. Przechodząc przez ulicę nie raz miałyśmy okazję zaobserwować oraz usłyszeć różne narodowości. Śmiało możemy stwierdzić, że Walencja to miejsce tętniące życiem! Zarówno w dzień, jak i wieczorem.. Pełno tu klubów, barów oraz restauracji. Nie brakuje również zabytków, muzeów oraz oczywiście plaży. Są też liczne kina, teatry, kryte baseny, miejsca kulturowe, i duże parki, w których można odpocząć i wybrać się na piknik ze znajomymi.


Istnieje tu również świetne połączenie komunikacyjne, a panująca atmosfera jest naprawdę niesamowita. Zgodnie ze zwyczajem Hiszpanie całują się w policzek na powitanie za pomocą dwóch pocałunków. Jeden na każdy policzek. W ich przywitaniu nie brakuje również słowa "Hola", którym posługują się niemalże wszędzie (wchodząc do sklepu czy przy rozmowie telefonicznej). Wszyscy są dla siebie mili, życzliwi i pomocni. Jest to zdecydowanie naród uśmiechnięty i optymistyczny. Jego obywatele do wszystkiego podchodzą z dystansem. Nie śpieszą się, ani nieszczególnie stresują. Niestety są spóźnialscy i leniwi (oczywiście nie wrzucamy wszystkich do jednego worka). Nasze studenckie piętnaście minut to u nich godzina.


Hiszpanie chętnie nawiązują nowe znajomości, ale też niestety łatwo przywiązują się do drugiej osoby. Z reguły są bardzo otwarci i łatwowierni oraz niezwykle tolerancyjni. W Walencji bardzo często można spotkać pary homoseksualne, które chętnie afiszują się swoją orientacją. Mieszkańcy Hiszpanii bardzo dbają o swój wygląd, są czyścioszkami. Mężczyźni należą do typów romantyków oraz podrywaczy. Ich wzrost jest zazwyczaj niski. Posiadają bardzo specyficzny typ urody, dlatego łatwo odróżnić ich od tłumu turystów. Charakteryzują się oni ciemną karnacją, ciemnymi oczami i włosami oraz oczywiście estetycznym zarostem. Hiszpanie uwielbiają bawić się i tańczyć. Świetnie poruszają się na parkiecie. Najpopularniejszymi tańcami w tym miejscu są: flamenco, salsa i bachata. Same miałyśmy okazję nauczyć się kilku kroków każdego z nich. Pomogli nam w tym rodowi mieszkańcy. Wtedy jeszcze bardziej przekonałyśmy się, że są one niezwykle piękne i fascynujące!


Za najpopularniejszy sport w Hiszpanii uważa się piłkę nożną oraz walki byków (tzw. korrida), które są tu prawdziwym rytuałem. W takim widowisku największe znaczenie ma sposób, w jaki człowiek i byk "występują" razem. Jest to postrzegane jako sztuka, a nie jako okrucieństwo i bardzo chętnie obserwowane przez tłumy odbiorców. Tutejsi mieszkańcy są bardzo aktywni. Wybierając się do parku, aby pobiegać, na swojej drodze mijałyśmy mnóstwo energicznych osób. Wszędzie było pełno spacerujących, biegających, jeżdżących na rowerze, czy rolkach ludzi. Dosłownie co kawałek stał automat, z możliwością wypożyczenia roweru. Myślimy, że to naprawdę bardzo fajna opcja dla wzrostu poziomu aktywności każdego z nas.


Hiszpania to Państwo z wieloma tradycjami. Jedną z nich jest zjadanie w noc sylwestrową dwanaście winogron, które mają przynieść szczęście na cały rok. Inną tradycja jest na przykład La Tomatina, czyli hiszpańska bitwa na pomidory. Odbywa się ona każdego roku w ostatnią środę sierpnia. Ludzie wtedy wzajemnie obrzucają się pomidorami. W tym czasie zużywane jest około miliona pomidorów. Strasznie żałujemy, że nie miałyśmy okazji uczestniczyć w takim  wydarzeniu, ponieważ taka akcja niesie ze sobą dużo radości, śmiechu i zabawy. 


Hiszpania to największy producent bananów oraz oliwy z oliwek w Europie. Tutejsza oliwa gości niemalże w każdym daniu podawanym do stołu. Bez niej sałatki nie smakują już tak dobrze. Nie brakuje jej również przy śniadaniu. Tutejsi mieszkańcy chętnie sięgają po oliwę do porannych tostów czy chrupiących bagietek.  A jeżeli już o śniadaniu mowa.. W Walencji jest ono zazwyczaj serwowane na słodko (babeczki, drożdżówki, rogale, płatki na mleku), bądź tak jak wcześniej wspominałyśmy- w postaci sucharków. Czajnik elektryczny w Hiszpanii to rzadko spotykany przyrząd kuchenny. Tutejsi mieszkańcy niezbyt często pijają herbatę, zaś kawę parzą w ekspresie. Nie jest on więc im do niczego potrzebny. Wodę do herbaty  Hiszpanie grzeją w mikrofali. Ciekawostką jest również to, że tutejsi mieszkańcy jedzą bardzo sytą kolację, przypominającą nasz obiad, o zadziwiająco późnych porach. Najwcześniejsza godzina serwowania posiłku to 21:00.


Podczas miesięcznej przygody miałyśmy również okazję poznać ździebko hiszpańskiej kuchni. Dowiedziałyśmy się, że najpopularniejszą potrawą, pochodzącą z Walencji jest paella. Występuje ona w licznych odmianach. Oparta jest głównie na ryżu, mięsie i warzywach. Może zawierać kawałki np. owoców morza, mięsa królika, czy drobiu. Wszystkie składniki wchodzące w skład paelli gotuje się w sporej patelni. Najczęściej na płonącym drewnie i otwartej przestrzeni. Ciekawostką jest to, że aby uzyskać żółtawy kolor potrawy używa się specjalnych barwników. Oczywiście istnieje inne, zdrowsze rozwiązanie, a mianowicie zastosowanie szafranu. Jest to jednak kosztowniejsza i bardziej czasochłonna opcja. Podczas pobytu w Walencji miałyśmy to szczęście, że same mogłyśmy spróbować przyrządzić wspomniane danie i przyjrzeć się krok po kroku wykonywanym czynnością. Śmiało możemy stwierdzić, że naszym kubkom smakowym paella bardzo przypadła do gustu!


Hiszpania skradła nasze serca nie tylko wykwintnymi potrawami i niezwykłymi tradycjami ale i również swoimi marmurowymi uliczkami oraz wnętrzami bloków i kamienic. Praktycznie na każdym kroku spotykałyśmy tą skałę, niemalże we wszelkich możliwych odcieniach. Będąc już przy temacie kamienic warto wspomnieć także o tym, że każda, nawet ta najstarsza posiadała windę. Jeszcze bardziej zaskoczone byłyśmy faktem, że we wszystkich budynkach znajdujących się w naszej okolicy, zamiast typowych drewnianych drzwi były ogromne szklane wejścia. Ciekawe okazało się dla nas również to, że mieszkania w Hiszpanii w większości nie posiadają parapetów od zewnętrznej strony. Można więc zapomnieć o doniczkach z kwiatami, czy ziołami. Drzwi natomiast nie mają klamek. Działają na zatrzask. Jeżeli ktoś wyjdzie po coś na korytarz i zapomni wziąć ze sobą kluczy, to niestety czeka go noc spędzona na wycieraczce, bo do domu już nie wejdzie. 


Napisały: Nicola i Patrycja

czwartek, 19 stycznia 2017

Stylowe futo to najlepsze rozwiązanie na zimę

Kurtki i kamizelki z futra ponownie zdobyły swoje pięć minut. Oczywiście mowa tu o takich, dzięki którym nie ucierpiał żaden niewinny zwierzak. Są one ciepłe, modne i ekologiczne. Wręcz idealne na zimową aurę! Co roku pojawiają się zarówno na wybiegach najważniejszych domów mody, jak i w ofertach popularnych marek sieciowych. Aktualnie mamy spore możliwości, jeżeli chodzi o wybór kolorystyki, czy fasonu, ponieważ sklepowe półki uginają się od ich ilości. Każda z pań może wybrać coś dla siebie. Z czym więc zestawić takie futro, by wyglądać atrakcyjnie? Niestety jest to jeden z trudniejszych w noszeniu elementów garderoby. Tego typu okrycia wierzchnie mają to do siebie, że dodają nam objętości, a co za tym idzie optycznie poszerzają naszą sylwetkę. Dzięki nim zyskujemy kilka kilogramów więcej. Najlepiej więc postawić na rurki lub cygaretki, spódnice ołówkowe albo obcisłe sukienki. Poniżej możecie zobaczyć naszą propozycję. Postanowiłyśmy połączyć futro z ciepłym sweterkiem, wąskimi, skórzanymi spodniami oraz obcisłymi butami, sięgającymi tuż za kolano. Do kozaków dobrałyśmy torebkę w zbliżonym kolorze. Pomyślałyśmy też o cieplej czapce i odpowiedniej biżuterii. Koniecznie dajcie znać, co myślicie o tej stylizacji! 


buty- Deichmann
futro- Next
sweter- Only
torebka, czapka- Szachownica

Napisała: Nicola

czwartek, 22 grudnia 2016

Jaki prezent na święta kupić dla niej i dla niego?

Hej kochani! To już ostatni czas, aby zaopatrzyć się w świąteczne prezenty dla naszych bliskich. Wiemy, że sporo z was stoi jeszcze przed wielkim dylematem. Wielu z was nie wie, na co się zdecydować. Są też takie osoby, które totalnie nie mają pomysłu na bożonarodzeniowy podarunek. Właśnie wam dedykujemy ten wpis! Mamy nadzieję, że okaże się on dla was przydatny, a osoby, które zainwestowały już w swoje prezenty, skorzystają z tych opcji w następnym roku. Zanim przejdziemy do propozycji, może wspomniemy też o tym, czego NIE WARTO kupować. Osoby wierzące w przesądy z pewnością wiedzą, że darując drugiej osobie buty, narażają się na to, że ich partner/partnerka "w nich odejdzie". Kolczyki w formie prezentu, to zaś wróżba rozstania. Podarowanie ostrych przedmiotów, takich jak noże czy nożyczki, spowoduje "ucięcie" nie tylko znajomości, ale przede wszystkim dobrych relacji. Nie wypada również darować drugiej osobie rzeczy używane, no chyba, że są to jakieś wartościowe antyki. W przeciwnym razie jest to bardzo niegrzeczne i nieadekwatne. Artykuły, które były już przecenione ze trzy razy to również nie jest dobry pomysł. Są to najczęściej produkty bezużyteczne, które nie zeszły w danym sklepie. W co więc WARTO zainwestować?


PROPOZYCJE NA PREZENT DLA NIEGO:

GDZIE ZNAJDZIESZ TE PRODUKTY?

1. Ekskluzywny, skórzany portfel- 312,00 zł, Wittchen
2. Ciepły szalik- 109,00 zł, Espirt (Zalando)
3. Czapka w sam raz na zimę- 159,99 zł 84,99 zł, Timberland 
4. Wygodne bokserki- 109,00 zł, Tom Tailor (Zalando)
5. Krawat idealny do świątecznej stylizacji- 99,90 zł, Wólczanka
6. Zgrabny zegarek- 795,00 zł, Daniel Wellington 
7. Golarka elektryczna- 249 zł, 199,99 zł, Philips (RTV EURO AGD)
8. Skórzany, porządny pasek- 229,00 zł 169,00 zł, Tommy Hilfiger (Eobuwie)
9. Sweterek w norweskie wzory- 99,99 zł 79,99 zł, Denley



PROPOZYCJE NA PREZENT DLA NIEJ:


GDZIE ZNAJDZIESZ TE PRODUKTY?

1. Zmysłowa piżama- 109,00 zł 76,30 zł, Anna Field (Zalando)
2. Ciepłe, dzianinowe kapcie- 59,90 zł, H&M
3. Bransoletka z zawieszką- 74,00 zł, Lilou
4. Marmurowe etui na telefon- 29,90 zł, Etuistudio
5. Wygodna, seksowna bielizna- 59,99 zł, H&M 
6. Książka dla kobiet, które wiecznie narzekają, że nie mają w co się ubrać- 44,90 zł 29,19 zł, Empik
7. Elemantarz stylu- 49,90 zł 33,99 zł, Empik

Napisała: Nicola

piątek, 18 listopada 2016

#AFRO czyli sposób na drobne loki bez użycia ciepła

Czy loki bez użycia lokówki, prostownicy lub wałków to możliwe? Oczywiście, że tak! To bardzo proste.. I wcale nie trzeba mieć afrykańskich korzeni. Jeżeli jesteście ciekawi, jak wykonać drobne loczki (w stylu afro), to koniecznie musicie przeczytać ten wpis. Jest to naprawdę łatwy i efektywny sposób, którego w wolnej chwili warto wykorzystać. Najlepiej tuż przed pójściem spać. Nie dość, że świetnie się sprawdza, to jeszcze nie naraża nas na wielkie straty pieniężne- tak jak to następuje w przypadku zakupu nowego sprzętu przeznaczonego do modelowania naszej fryzury (lokówki, prostownicy itp.). Oczywiście trzeba tu wspomnieć, że największe szanse na szybką stylizację mają naturalnie kręcone włosy, podatne na wilgotność. Poniżej krok po kroku dowiecie się jak uzyskać efekt maksymalnie napuszonych włosów, które tworzą na głowie wielką miękką kulę.


Krok I

Umyj dokładnie włosy i lekko je podsusz, tak, aby były delikatnie wilgotne. Nałóż na nie piankę do włosów kręconych, a następnie rozczesz. Przygotuj słomki- te najzwyklejsze, do napojów. Ich koszt to ok 2 zł. Będą one niezbędnym elementem do stworzenia naszej fryzury. Jeżeli chodzi o ich ilość- nie jest ona dokładnie określona. Wszystko zależy od długości oraz gęstości naszych włosów. Myślimy jednak, że coś w granicach trzydziestu słomek to najbardziej trafna liczba.


Krok II

Rozdziel włosy na kilkanaście pasm. Każdy kosmyk osobno obwiń wokół słomki. Możesz wykorzystać technikę zawijania włosów od nasady głowy po końcówki, bądź odwrotnie. Który sposób wybierzesz, zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Nam osobiście bardziej odpowiada ta druga metoda. 


Krok III

Jeżeli wykonałaś już krok numer II, to teraz pora na zagięcie słomki tak, aby jej końce tworzyły literę X.


Krok IV

Teraz stwórz supeł i pociągnij obydwa końce słomki tak, aby kosmyk włosów nie miał możliwości się rozplątać.


 Krok V

Piątym, a zarazem ostatnim krokiem jest po prostu wysuszenie naszych włosów. Oczywiście można to zrobić za pomocą suszarki, ale o wiele lepszym sposobem będzie po prostu położenie się spać. Do rana nasze włosy powinny być już suche. Jest to zdecydowanie bezpieczniejsza opcja, która nie wpływa aż tak negatywnie na strukturę naszych włosów, jak suszarka. Zwłaszcza ta z ciepłym i silnym strumieniem powietrza.


Napisała: Nicola

wtorek, 8 listopada 2016

Zmysłowa czerwień

Hej kochani! Żaden odcień nie jest w stanie dodać zmysłowości kobiecie, tak jak to robi kolor czerwony. To właśnie on króluje w dzisiejszym wpisie. A czy wiecie o tym, że barwy podobnie jak muzyka, posiadają właściwości terapeutyczne? Pewnie nie każdy z was ma tego świadomość, ale to, w co się ubieramy może wiele powiedzieć o naszym aktualnym stanie emocjonalnym. Kobiety, które stawiają na kolor czerwony podobno chcą być zauważane- pragną być w centrum uwagi.  Lubią być adorowane. Są seksowne, zmysłowe oraz dynamiczne. Czerwień mówi sama za siebie: jest we mnie namietność, ogień i siła! Klasyczna czerń to najpopularniejszy kolor wśród osób zagubionych, szukających własnej wartości. Okazuje się być również kolorem żałobnym. Czerń nie niesie ze sobą tylko negatywów, jest to również kolor, który najchętniej wkładają na siebie osoby pracowite i sumienne. Może teraz przejdę do bieli- zazwyczaj noszą ją osoby ceniące prostotę oraz lubiące wyglądać schludnie. Natomiast zielony jest przeznaczony ludziom rozsądnym. Odcień ten przynosi również powodzenie finansowe, a osoby noszące go zazwyczaj są szczęśliwe. W nieskończoność można by było wypisywać.. Jednak najistotniejszy, wzbudzający ciekawość jest fakt, jak wiele rzeczy wokół nas znajduje swoje wytłumaczenie. Przechodząc już do sesji, nie chciałyśmy wykonać typowych fotografii, dlatego też poszukiwanie tła do zdjęć stało się bardzo czasochłonne. Aż w końcu nasza decyzja padła na strych, co może niektórych zaskoczyć. Okazał się on być jednak idealnym miejscem. Wydaje nam się, że dzięki temu zdjęcia nie są banalne. A wy co myślicie o tej sesji? Koniecznie dajcie znać w komentarzu!


sukienka- Gamiss
buty- Deichmann
futro- Primark

Napisała: Patrycja

sobota, 29 października 2016

Deichmann- jakie buty polecamy na jesień?


Witajcie kochani! A właściwie kochane.. Bo ten post jest skierowany głównie dla was- dla miłośniczek obuwia damskiego. Dzisiaj postanowiłyśmy przyjść do was z propozycjami na jesień. Na tę porę roku trudno jest wyobrazić sobie lepsze obuwie niż botki, dlatego przygotowałyśmy dla Was przegląd najciekawszych modeli. Wybrałyśmy te najbardziej atrakcyjne, modne i klasyczne. Wszystkie propozycje pochodzą ze sklepu Deichmann. Także są one łatwo dostępne online, jak i stacjonarnie. Sprawdźcie je poniżej i  koniecznie dajcie znać, co o nich myślicie! Nam osobiście skradły te modele serce..


Szarobrązowe zamszowe botki- 119,00 zł

Na pierwszy ogień idą szarobrązowe botki, przyciągające wzrok swoją minimalistyczną formą oraz cudownym kolorem. Posiadają one zwężającą się cholewkę sięgającą za kostkę, która sprawia, że buty idealnie przylegają do nogi. Botki mają również bardzo wygodne zapięcie na zamek, znajdujące się z boku buta. Ich szeroki, słupkowy obcas, który wynosi 8,5 cm jest niezwykle stabilny oraz bardzo modny. Blokowe obcasy to zdecydowanie hit tej jesieni! Wierzchnia część obuwia wykonana jest z mikrowłókna, które imituje skórę zamszową, dzięki czemu buty wiele zyskują na swojej elegancji. Botki świetnie sprawdzą się w każdych okolicznościach. Są idealne na randkę, do pracy czy na uczelnię.


Czarne zamszowe botki- 119,00 zł

Kolejna para obuwia, to ten sam model, tyle że w innym odcieniu- w klasycznej czerni. Ten uniwersalny kolor sprawia, że botki można wykorzystać w większej ilości stylizacji, bo jak wiadomo, czerń pasuje do sporej ilości rzeczy. To zdecydowanie jeden z najbardziej pożądanych odcieni obuwia już od dłuższego czasu.


Czarne botki do połowy łydki- 139,00 zł

A teraz może przejdźmy do czegoś dłuższego.. Botki do połowy łydki zdecydowanie zawładnęły pokazami mody. Tej jesieni stanowczo zyskają one swoje 5 minut! Wybrany przez nas model to kwintesencja elegancji w minimalistycznym wydaniu. Buty zachwycają subtelnymi, zaokrąglonymi noskami, które ponownie powracają do mody, stabilnym, słupkowym obcasem oraz bocznym zapięciem na zamek, które jest niesamowicie wygodne. Botki dostępne są w trzech kolorach: czarnym, szarym oraz brązowym. Nasz wybór padł na czerń.


Czarne botki z zamkami- 119 zł

Ostatnią naszą propozycją są czarne botki na platformie ze srebrnym, ozdobnym zamkiem. Ich obcas wynosi aż 10,8 cm, ale nie jest on aż tak bardzo odczuwalny, ponieważ botki są bardzo wygodne i przyjemne w użytkowaniu! Obuwie oprócz ozdobnego zamka, który jest tylko atrapą, posiada również drugi, faktycznie działający suwak, znajdujący się od wewnętrznej strony obuwia. Te botki naprawdę świetnie prezentują się na nogach! Zresztą możecie zobaczyć to w naszej ostatniej stylizacji zamieszczonej na tym blogu.


Napisała: Nicola

wtorek, 18 października 2016

Czerń i biel to połączenie idealne

Czerń oraz biel to chyba najbardziej eleganckie i wyjątkowo bezpieczne połączenie kolorystyczne. Bez problemu można wykorzystać je w stylizacji do pracy, na randkę, do opery czy do teatru. Jednak ten duet świetnie prezentuje się również na co dzień! Połączenie czerni oraz bieli wcale nie zobowiązuje nas do formalnego look'u i nie koniecznie musi być nudne. Ci odwieczni przyjaciele nigdy nas nie zawodzą, ponieważ znakomicie się wzajemnie dopełniają. Zresztą co tu dużo pisać, zobaczcie na poniższe fotografie i sami się przekonajcie! W naszym zestawie postanowiłyśmy jednak przełamać te klasyczne barwy chłodnym odcieniem szarości, który idealnie wpasował się w cudowny, jesienny klimat. Zresztą ten charakter równie dobrze podkreśliły botki na grubym słupku, z najnowszej jesiennej kolekcji ze sklepu Deichmann. Nie dość, że świetnie prezentują się na nodze, to są niesamowicie wygodne- oczywiście jak na buty na obcasie.. Coś czuję, że zostaną one naszym ulubionym jesiennym modelem! A wy co myślicie o tej stylizacji?  Podoba wam się takie połączenie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!


buty- Deichmann
płaszcz- Zaful
sweter- SH (Garderoba Nowa Sól)
zegarek- Christin Lars (TK Maxx)
torebka- Orsay
spódniczka- Vero Moda

Napisała: Nicola

piątek, 14 października 2016

# HELLO TK MAXX Zielona Góra

Już jest! TK Maxx zawitał do Zielonej Góry i mówi głośne „HELLO”! 13 października to ważna data dla każdego fana zakupowego szaleństwa w Zielonej Górze. Punktualnie o godzinie 9:00 otwarte zostały drzwi pierwszego w mieście sklepu TK Maxx usytuowanego w Pasażu Tesco przy ulicy Energetyków 2A. Przez cały dzień, poza tysiącami stylowych produktów w niezwykle okazyjnych cenach, na klientów czekały wyjątkowe konkursy. Na 1524 metrach kwadratowych nowo powstałego sklepu znalazło się aż 6 działów: moda damska, moda męska, produkty dla dzieci, akcesoria, obuwie oraz artykuły domowe. Najwięksi miłośnicy trendów przed witryną sklepu pojawili się jeszcze przed oficjalną godziną otwarcia– było na co czekać, wszystkie stylowe perełki w TK Maxx dostępne są w cenach do 60% niższych od regularnych cen sprzedaży w Polsce i na świecie– i to przez cały rok! Dzień przed otwarciem nowego sklepu (czyli 12 października) zorganizowano zaś Press Walk, gdzie zostałyśmy zaproszone również i my. Mogłyśmy w tym czasie dowiedzieć się trochę więcej o produktach czy samym sklepie TK Maxx oraz jako jedne z pierwszych osób na spokojnie wykonać zakupy. A to, co udało nam się zdobyć, zobaczycie już niebawem na naszym blogu! Także bacznie go śledźcie. A tymczasem zapraszamy was na małą fotorelację..

(TK Maxx znajduje się już w 34 miejscach!)


Napisała: Nicola

wtorek, 4 października 2016

Sesja zdjęciowa Black & White

Zabawne jak wielki wpływ na człowieka potrafi mieć drugi człowiek. Zaskakująca jest również tak wielka chęć uczestniczenia w grze, zwanej grą emocjonalną, gdzie zmaga się dusza pomiędzy duszą. Śmieszne staje się i to, że za wszelką cenę próbujemy dopasowywać się do reszty,  upodobnić się, pozbawiając tym samym własnego Ja- własnych refleksji, wzruszeń oraz radości.  I wiecie co? Nakładanie nieustannie tych samych masek co inni wcale nie zrobi nas lepszą wersją. Nie będzie to nawet kroczek na przód ku temu, wręcz przeciwnie, całkiem odmiennie - będzie to konkretny krok w tył. Zatracając się w tym zgubimy własne marzenia, motywacje oraz wartości. Jest to droga na skróty, droga bez celu. Dlatego może by tak zamiast skrótów wzbogacić naszą drogę w coś lepszego, rozwijającego, służącego nam i ciągnącego ku górze? Może by tak z tej, którą podążają wszyscy, zboczyć na właściwą, gdzie szczęście jest ponad miarę, przeciwności do pokonania i sukcesy jakie się nikomu nie śniły. Aż w końcu przyjdzie i czas na oddalenie się od toksycznych ludzi i chęć otaczania się tymi, dla których nasza radość jest ponad wszystko.. i tych którzy dla nas nieustannie stają się tym wszystkim.. Wato nieco rozmyślić nad tym.. Zostawiam was z notką i jednocześnie zachęcam do obejrzenia zdjęć i wyrażenia własnej opinii na ich temat. Życzę dobrej nocy! 


Napisała: Patrycja